Dlaczego biotechnologia szuka możliwości regeneracji grasicy?

Historia zaczyna się ponad trzydzieści lat temu. W 1996 roku amerykański biolog Gregory Fahy postanowił przeprowadzić na sobie eksperyment. Po przeczytaniu badań na szczurach zdobył hormon wzrostu i przez miesiąc wykonywał sobie zastrzyki. Jego celem nie była większa masa mięśniowa ani poprawa sylwetki. Chciał odbudować grasicę. Według wykonanych rezonansów magnetycznych masa funkcjonalnej grasicy niemal się podwoiła. Sam Fahy wspomina, że miał wtedy 46 lat i był w bardzo dobrej kondycji, dlatego trudno było ocenić, czy rzeczywiście odmłodniał. Jednak podczas kolejnych prób regeneracji mówił, że czuł się bardziej energiczny i – jak sam określił – niemal niezwyciężony. To, co zaczęło się jako eksperyment jednego naukowca, przerodziło się później w serię niewielkich badań klinicznych prowadzonych przez firmę biofarmaceutyczną Intervene Immune w Kalifornii, w której Fahy pełni funkcję dyrektora ds. naukowych. Firma sponsoruje badanie TRIIM-X, rozszerzone pilotażowe badanie kliniczne, które ocenia spersonalizowany schemat leczenia skojarzonego w celu regeneracji grasicy. Grasica jest częścią układu odpornościowego, której sprawność wyraźnie spada z wiekiem. Jej regeneracja może zapobiec kluczowym aspektom immunostarzenia (starzenia się układu odpornościowego) lub je odwrócić, a potencjalnie może także zapobiec kluczowym etapom ogólnego procesu starzenia lub je odwrócić. Badanie oceni biomarkery starzenia epigenetycznego i immunostarzenia. Oceni również ustalone miary kliniczne i czynniki ryzyka w zapobieganiu osłabieniu fizycznemu (zespołowi kruchości), chorobom nowotworowym, chorobom układu krążenia, cukrzycy, demencji, a także chorobom zakaźnym, w tym grypie i COVID-19. W badaniu stosuje się kilka substancji w połączeniu ze spersonalizowanymi dawkami rekombinowanego ludzkiego hormonu wzrostu (somatropiny), metforminą oraz DHEA. Sposób ten jest podobny do leczenia skojarzonego zastosowanego we wcześniejszym badaniu TRIIM na Uniwersytecie Stanforda, które wykazało silną istotność statystyczną dla głównych punktów końcowych skuteczności, które będą oceniane w TRIIM-X. Hormon wzrostu (GH, growth hormone) jest jednym z kluczowych hormonów regulujących wzrost, metabolizm oraz regenerację tkanek. Jego działanie w dużej mierze odbywa się poprzez pobudzanie produkcji insulinopodobnych czynników wzrostu – IGF-1 i IGF-2. Są one wytwarzane głównie w wątrobie, ale także w innych tkankach organizmu. Najważniejszą rolą układu GH–IGF jest stymulowanie wzrostu organizmu poprzez pobudzanie procesów takich jak chondrogeneza (tworzenie chrząstki) oraz osteogeneza (budowa kości), szczególnie w okresie rozwoju. Hormon wzrostu wpływa również bezpośrednio na metabolizm. W wątrobie zwiększa rozkład glikogenu (glikogenolizę), co prowadzi do uwalniania większej ilości glukozy do krwi. Przy długotrwałym podwyższonym poziomie GH może dochodzić do zwiększonej pracy trzustki i nasilenia wydzielania insuliny. W tkance tłuszczowej hormon wzrostu działa przede wszystkim mobilizująco – pobudza lipolizę, czyli rozpad tłuszczów, oraz ogranicza lipogenezę, czyli ich magazynowanie. W efekcie zwiększa się ilość wolnych kwasów tłuszczowych krążących we krwi, które mogą być wykorzystywane jako źródło energii. Hormon wzrostu pełni podwójną rolę: z jednej strony wspiera wzrost i regenerację tkanek poprzez IGF-1, a z drugiej aktywnie reguluje gospodarkę energetyczną organizmu, wpływając na metabolizm cukrów i tłuszczów.

„Zegary” epigenetyczne mogą obecnie dokładnie szacować wiek biologiczny. We wspomnianym badaniu (które było publikowane w Aging Cell, a na czele zespołu stał Steve Horvath) użyto czterech takich wskaźników wieku, aby wykazać, że starzenie epigenetyczne można u ludzi odwrócić. Stosując protokół mający na celu regenerację grasicy, zaobserwowano ochronne zmiany immunologiczne, poprawę wskaźników ryzyka wielu chorób związanych z wiekiem oraz średni wiek epigenetyczny o około 1,5 roku niższy od wyjściowego po 1 roku leczenia (co oznacza zmianę o -2,5 roku pod koniec badania w porównaniu do braku leczenia). Tempo odwracania wieku epigenetycznego w stosunku do wieku chronologicznego przyspieszyło z – 1,6 roku/rok w okresie od 0 do 9 miesięcy do -6,5 roku/rok w okresie od 9 do 12 miesięcy. Wskaźnik GrimAge, służący do prognozowania zachorowalności i śmiertelności u ludzi, wykazał spadek wieku epigenetycznego w stosunku do chronologicznego o 2 lata, który utrzymywał się przez sześć miesięcy po zakończeniu leczenia. W 2019 roku było to przełomowe odkrycie. Nazwa TRIIM to akronim utworzony z pierwszych liter angielskich terminów opisujących główne cele medyczne tego badania:
Thymus Regeneration (Regeneracja grasicy) – główny cel naukowy; odbudowa tkanki grasicy, która zanika z wiekiem.
Immunorestoration (Odbudowa/Przywrócenie odporności) – efekt regeneracji grasicy, czyli odmłodzenie układu immunologicznego.
Insulin Mitigation (Łagodzenie poziomu/efektów insuliny) – odnosi się do zastosowania metforminy i DHEA w celu zneutralizowania insulinooporności i podwyższonego poziomu insuliny, które są skutkiem ubocznym przyjmowania hormonu wzrostu. DHEA (dehydroepiandrosteron) to naturalny hormon steroidowy produkowany głównie przez korę nadnerczy. Jest jednym z najważniejszych prekursorów hormonów płciowych – organizm może przekształcać go w testosteron i estrogeny. Z tego powodu DHEA często nazywany jest „hormonem młodości”, choć jego rzeczywiste działanie jest znacznie bardziej złożone.

Somatropina jest zatwierdzona przez FDA w leczeniu niedoboru hormonu wzrostu u dorosłych. Jej użycie w badaniu opiera się na wcześniejszych danych dotyczących bezpieczeństwa ustalonych dla tego wskazania, a także na danych o bezpieczeństwie dostępnych z jej wcześniejszego użycia w badaniu TRIIM oraz w praktyce klinicznej u zdrowych osób starszych. W badaniu biorą udział również grupy kontrolne, co pozwoli na przetestowanie zmienności biomarkerów oraz wkładu poszczególnych leków w leczenie skojarzone. Celem badania jest uzyskanie informacji potrzebnych do zaprojektowania skutecznego, spersonalizowanego i adaptacyjnego schematu leczenia dla większej i bardziej zróżnicowanej populacji badawczej. Cel to także uzyskanie dodatkowego dowodu słuszności (proof of principle) dla nowego zastosowania tych leków i biomarkerów w medycynie prewencyjnej. Czas trwania leczenia w badaniu TRIIM-X wyniesie 12 miesięcy. Obecnie TRIIM-X nadal nie opublikował wyników końcowych, mimo że badanie zostało zarejestrowane kilka lat temu jako następca przełomowego badania TRIIM z 2019 roku. Według rejestru ClinicalTrials.gov badanie pozostaje aktywne i jest prowadzone jako rozszerzone badanie pilotażowe nad regeneracją grasicy. 

Dlaczego grasica jest tak interesująca? To właśnie tutaj dojrzewają limfocyty T. Są to komórki odpornościowe odpowiedzialne za rozpoznawanie wirusów, bakterii oraz komórek nowotworowych. Można powiedzieć, że grasica jest szkołą dla naszego układu odpornościowego. To tutaj limfocyty uczą się odróżniać własne komórki od obcych i potencjalnie niebezpiecznych. Bez prawidłowo działającej grasicy odporność staje się znacznie mniej skuteczna. Co ciekawe, przez wiele lat naukowcy praktycznie ignorowali ten narząd. W latach dwudziestych ubiegłego wieku niektórzy badacze sądzili nawet, że grasica odpowiada za produkcję skorupek jaj u ptaków i ma niewielkie znaczenie u ssaków. Jeszcze później laureat Nagrody Nobla Peter Medawar nazwał ją „ewolucyjnym przypadkiem bez większego znaczenia”. Dzisiaj wiemy, że było to błędne przekonanie. Dopiero w latach sześćdziesiątych immunolog Jacques Miller wykazał, że nowonarodzone myszy pozbawione grasicy szybko umierały z powodu infekcji. To właśnie wtedy odkryto, że grasica produkuje limfocyty T – komórki nazwane zresztą od angielskiej nazwy tego narządu, czyli thymus. Problem polega na tym, że grasica bardzo szybko się starzeje. Po okresie dojrzewania zaczyna zanikać. Jej miejsce zajmuje tkanka tłuszczowa. Produkcja nowych limfocytów T systematycznie maleje. Badania pokazują, że w wieku około 40 lat grasica produkuje jedynie około 25% tylu limfocytów T, ile produkowała u ośmioletniego dziecka. W wieku 65 lat pozostaje już tylko około 10% tej aktywności. Przez długi czas uważano, że nie ma to znaczenia. Sądzono, że organizm posiada wystarczający zapas limfocytów na całe życie. Coraz więcej danych wskazuje jednak, że nie jest to prawda. Przełom nastąpił w 2023 roku. Opublikowano wtedy badanie obejmujące osoby, którym podczas operacji kardiochirurgicznych usunięto grasicę. Okazało się, że w ciągu kolejnych pięciu lat ryzyko śmierci było u nich prawie trzykrotnie wyższe niż u osób, którym grasicy nie usunięto. Jeszcze bardziej niepokojące było to, że ryzyko zachorowania na nowotwory było około dwukrotnie wyższe. To był pierwszy bardzo mocny sygnał, że grasica nie jest narządem zbędnym. Wręcz przeciwnie. Może odgrywać kluczową rolę również u dorosłych. Zaskakujące były wyniki badania z Harvardu opublikowane w The New England Journal of Medicine z 2023. Przez wiele lat grasica była traktowana jako narząd, który w rozwoju i dalszym życiu praktycznie przestaje być potrzebny na pewnym etapie. Ponieważ z wiekiem ulega zanikowi, uważano, że jej usunięcie podczas operacji kardiochirurgicznych nie ma większych konsekwencji. Jednak badanie całkowicie zmieniło to spojrzenie. Naukowcy z Harvardu przeanalizowali dane ponad 7400 dorosłych pacjentów. Wśród nich 1420 osób przeszło usunięcie grasicy, natomiast ponad 6000 pacjentów stanowiło grupę kontrolną – byli to ludzie o podobnym wieku i stanie zdrowia, którzy przeszli podobne operacje kardiochirurgiczne, ale zachowali grasicę. Wyniki okazały się bardzo niepokojące. Po pięciu latach od operacji ryzyko zgonu z jakiejkolwiek przyczyny było u osób po usunięciu grasicy niemal trzykrotnie wyższe. Zmarło 8,1% pacjentów po tymektomii, podczas gdy w grupie kontrolnej było to jedynie 2,8%. Oznacza to względny wzrost ryzyka aż 2,9 raza. Równie alarmujące były dane dotyczące nowotworów. W ciągu pięciu lat nowotwór rozwinął się u 7,4% osób po usunięciu grasicy, natomiast w grupie kontrolnej u 3,7%. Innymi słowy, ryzyko zachorowania na raka było dwukrotnie wyższe. Naukowcy sprawdzili również ryzyko chorób autoimmunologicznych. Początkowo różnica nie wydawała się istotna. Jednak po wykluczeniu osób, które jeszcze przed operacją chorowały na infekcje, nowotwory lub choroby autoimmunologiczne, obraz stał się znacznie wyraźniejszy. W tej grupie ryzyko rozwoju chorób autoimmunologicznych było o 50% wyższe u osób po usunięciu grasicy. Choroby autoimmunologiczne rozwinęły się u 12,3% pacjentów, podczas gdy w grupie kontrolnej u 7,9%. Badacze postanowili również sprawdzić, co dzieje się z układem odpornościowym wiele lat po operacji. U części uczestników, średnio 14 lat po usunięciu grasicy, zmierzono produkcję nowych limfocytów T. Okazało się, że osoby po tymektomii produkowały znacznie mniej nowych limfocytów CD4+ i CD8+, czyli komórek odpowiedzialnych za zwalczanie wirusów, bakterii oraz komórek nowotworowych. Jednocześnie we krwi tych pacjentów stwierdzono podwyższony poziom cytokin prozapalnych, co sugeruje utrzymujący się przewlekły stan zapalny. Dlaczego to takie ważne? Grasica jest miejscem dojrzewania limfocytów T. To właśnie tam komórki odpornościowe uczą się rozpoznawać zagrożenia i odróżniać własne tkanki od obcych. Choć po okresie dojrzewania grasica stopniowo zanika, okazuje się, że przez całe dorosłe życie nadal produkuje nowe limfocyty T. Jeżeli ten proces zostanie przerwany przez usunięcie grasicy, układ odpornościowy stopniowo traci zdolność odnawiania swojej najważniejszej armii komórek. Czy to oznacza, że każda osoba po usunięciu grasicy będzie żyła krócej? Nie. To było badanie obserwacyjne, dlatego nie dowodzi ono związku przyczynowo-skutkowego. Pokazuje jednak bardzo silną zależność między usunięciem grasicy a wyższym ryzykiem zgonu, nowotworów oraz – w określonych grupach – chorób autoimmunologicznych. To badanie zmieniło sposób, w jaki naukowcy patrzą na grasicę. Jeszcze kilka lat temu uważano ją za narząd, który po dzieciństwie staje się zbędny. Dziś coraz więcej dowodów wskazuje, że nawet częściowo zanikająca grasica przez całe życie wspiera funkcjonowanie układu odpornościowego. Nic więc dziwnego, że regeneracja grasicy stała się jednym z najbardziej obiecujących kierunków badań nad długowiecznością. Jeśli w przyszłości nauczymy się przywracać jej funkcję, być może uda się nie tylko poprawić odporność, ale także zmniejszyć ryzyko nowotworów i spowolnić proces starzenia organizmu.

Jeszcze ciekawsze wyniki pojawiły się w 2026 roku. Dwa niezależne badania objęły łącznie ponad 31 tysięcy osób. Naukowcy analizowali wielkość grasicy oraz stan zdrowia uczestników. Wyniki były bardzo spójne. Osoby z bardziej zanikłą grasicą miały wyższe ryzyko śmierci. Częściej rozwijały choroby sercowo-naczyniowe. Częściej chorowały na nowotwory. W najnowszym badaniu opublikowanym w prestiżowym czasopiśmie Nature naukowcy przeanalizowali dane 27 612 osób z dwóch dużych amerykańskich badań populacyjnych – National Lung Screening Trial oraz Framingham Heart Study. Badacze opracowali system sztucznej inteligencji, który na podstawie rutynowych badań tomografii komputerowej oceniał stopień zachowania grasicy. Wyniki okazały się niezwykle interesujące. Po pierwsze, naukowcy potwierdzili, że kondycja grasicy bardzo różni się między ludźmi. Wpływa na nią oczywiście wiek, ale także płeć oraz styl życia. Najważniejsze było jednak to, że osoby z najlepiej zachowaną grasicą żyły znacznie dłużej. W badaniu National Lung Screening Trial, które obejmowało ponad 25 tysięcy osób, po 12 latach obserwacji śmiertelność wyniosła 13,4% u osób z dobrą kondycją grasicy. Dla porównania, u osób z najbardziej zanikłą grasicą zmarło 25,5% uczestników. To niemal dwukrotna różnica. Co więcej, ryzyko zgonu było o 51% niższe u osób z wysokim wskaźnikiem zdrowia grasicy. I co bardzo ważne – zależność ta utrzymywała się nawet po uwzględnieniu wieku, płci, palenia papierosów oraz współistniejących chorób. Innymi słowy, grasica dostarczała informacji prognostycznej, której nie wyjaśniały tradycyjne czynniki ryzyka. Podobne wyniki uzyskano w drugim, całkowicie niezależnym badaniu – Framingham Heart Study. Tutaj również osoby z najlepiej zachowaną grasicą miały zdecydowanie większe szanse na długie życie. Po 12 latach zmarło jedynie 3,9% osób z wysokim wskaźnikiem zdrowia grasicy, podczas gdy w grupie z najgorszą kondycją grasicy śmiertelność wyniosła 14,5%. Ale to nie wszystko. Lepsza kondycja grasicy wiązała się również z niższym ryzykiem zachorowania na raka płuca, mniejszą śmiertelnością z powodu chorób sercowo-naczyniowych oraz korzystniejszym profilem metabolicznym. Osoby z zachowaną grasicą miały również niższy poziom przewlekłego stanu zapalnego. Naukowcy zwrócili uwagę na jeszcze jeden bardzo ważny aspekt. Zdrowie grasicy było powiązane z czynnikami stylu życia. Palenie papierosów, otyłość oraz brak aktywności fizycznej wiązały się z szybszym zanikiem grasicy. Z kolei osoby prowadzące zdrowszy styl życia znacznie częściej zachowywały jej funkcję również w starszym wieku. To niezwykle ważna obserwacja, ponieważ sugeruje, że tempo starzenia grasicy nie jest całkowicie zapisane w naszych genach. Być może możemy na nie wpływać. Autorzy badania dochodzą do bardzo odważnego wniosku. Grasica wydaje się być jednym z głównych regulatorów starzenia układu odpornościowego, a jej kondycja może decydować nie tylko o odporności na infekcje, ale również o ryzyku nowotworów, chorób serca i długości życia. Oczywiście badanie nie dowodzi jeszcze, że odbudowanie grasicy automatycznie wydłuży życie. Pokazuje jednak bardzo silny związek między jej funkcją a zdrowym starzeniem. To właśnie dlatego coraz więcej laboratoriów na świecie pracuje nad terapiami mającymi regenerować grasicę. Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że ten niewielki narząd nie ma większego znaczenia u dorosłych. Dzisiaj może okazać się jednym z najbardziej obiecujących celów medycyny długowieczności.

Drugie, ciekawe badanie wykazało natomiast, że pacjenci z mniejszą grasicą gorzej odpowiadali na immunoterapię nowotworów. To niezwykle interesujące. Immunoterapia zrewolucjonizowała leczenie nowotworów. Dzięki niej układ odpornościowy może ponownie rozpoznać i zniszczyć komórki rakowe. Problem polega jednak na tym, że nie wszyscy pacjenci odnoszą z niej korzyść. U części osób leczenie działa spektakularnie, a u innych niemal wcale. Dlaczego? Do tej pory naukowcy skupiali się przede wszystkim na samym nowotworze. Analizowano między innymi ekspresję białka PD-L1 czy liczbę mutacji w komórkach nowotworowych. Tymczasem nowe badanie opublikowane w Naturesugeruje, że równie ważny może być… stan układu odpornościowego, a dokładniej kondycja grasicy. Grasica to narząd, w którym dojrzewają limfocyty T – komórki odpowiedzialne za rozpoznawanie i niszczenie komórek nowotworowych. Naukowcy postawili więc pytanie: czy sprawniejsza grasica oznacza lepszą odpowiedź na immunoterapię?

Aby to sprawdzić, przeanalizowano dane 3476 pacjentów z różnymi typami nowotworów leczonych inhibitorami punktów kontrolnych układu odpornościowego. Za pomocą sztucznej inteligencji oceniono kondycję grasicy na podstawie rutynowych badań tomografii komputerowej. Wyniki były bardzo wyraźne. U pacjentów z niedrobnokomórkowym rakiem płuca lepsza kondycja grasicy wiązała się zarówno z dłuższym czasem bez progresji choroby, jak i dłuższym całkowitym przeżyciem. Co szczególnie istotne, zależność ta utrzymywała się niezależnie od poziomu PD-L1 oraz liczby mutacji w nowotworze. Oznacza to, że zdrowie grasicy dostarczało dodatkowej, niezależnej informacji o rokowaniu pacjenta. Naukowcy potwierdzili również biologiczne znaczenie tego zjawiska. Innymi słowy, sprawniejsza grasica oznaczała bardziej „młody” i bardziej zróżnicowany układ odpornościowy, który był lepiej przygotowany do walki z nowotworem. Co więcej, podobną zależność zaobserwowano nie tylko w raku płuca, ale również u pacjentów z czerniakiem, rakiem piersi oraz rakiem nerki. Jeżeli kolejne badania potwierdzą te wyniki, ocena kondycji grasicy może stać się nowym biomarkerem pomagającym przewidzieć skuteczność immunoterapii. W przyszłości może również pomóc lekarzom lepiej dobierać moment rozpoczęcia leczenia, a nawet otworzyć drogę do terapii regenerujących grasicę przed rozpoczęciem immunoterapii. To kolejny dowód na to, że niewielka grasica, przez lata uważana za narząd praktycznie niepotrzebny u dorosłych, może odgrywać kluczową rolę zarówno w długowieczności, jak i w skuteczności nowoczesnego leczenia nowotworów.
Warto jednak wspomnieć o badaniu, które przedstawia nieco odmienny obraz. Naukowcy z Yale School of Medicine przeanalizowali dane blisko 2500 pacjentów, którzy przeszli częściowe lub całkowite usunięcie grasicy. Następnie porównali ich przeżycie z populacją ogólną oraz z pacjentami operowanymi z powodu nowotworów tarczycy i piersi o bardzo dobrym rokowaniu. Okazało się, że 5-letnie przeżycie nie różniło się istotnie między badanymi grupami. Nie stwierdzono również różnicy pomiędzy częściowym a całkowitym usunięciem grasicy. Co więcej, zgony z powodu wtórnych nowotworów były rzadkie i występowały z podobną częstością jak w grupach kontrolnych. Autorzy podkreślają jednak, że badanie dotyczyło wyłącznie pacjentów z małymi zmianami nowotworowymi oraz obejmowało jedynie 5-letnią obserwację. Dlatego nie wyklucza ono ewentualnych długoterminowych konsekwencji usunięcia grasicy. Sami badacze zaznaczają, że potrzebne są dłuższe obserwacje oraz badania oceniające wpływ tymektomii na funkcjonowanie układu odpornościowego. To przypomina, że choć rola grasicy w długowieczności wydaje się coraz bardziej istotna, obraz naukowy wciąż się kształtuje i wymaga dalszych badań.

Czy zanik grasicy powoduje starzenie? Tutaj musimy zachować ostrożność. Na razie badania pokazują przede wszystkim korelację. Innymi słowy – mniejsza grasica wiąże się z gorszym zdrowiem i krótszym życiem. Nie mamy jednak jeszcze pewności, że to właśnie zanik grasicy jest przyczyną tych problemów. Możliwe, że jest po prostu bardzo dobrym wskaźnikiem biologicznego wieku organizmu. Ale nawet jeśli tak jest, to nadal czyni ją niezwykle interesującym biomarkerem starzenia. Nic więc dziwnego, że inwestorzy zaczynają dostrzegać ogromny potencjał. Na początku 2026 roku szwajcarska firma TECregen pozyskała około 10 milionów franków szwajcarskich na rozwój terapii regenerujących grasicę. To firma, która może odegrać ważną rolę w przyszłości medycyny długowieczności. TECregen to szwajcarski startup biotechnologiczny z Bazylei. Swoją drogą bardzo podobała mi się Bazylea, gdy jeszcze podczas studiów wyjechałem na krótki staż do Biocentrum – tam pod okiem prof. Michael Zavolan uczyłem się bioinformatycznych metod modelowania struktur cząsteczek RNA. Laboratorium, w którym wówczas pracowałem było częścią konsorcjum Eurasenet – która zajmowała się tematem splicingu alternatywnego, czyli mechanizmów składania informacji genetycznej niezbędnej między innymi do produkcji białek w procesie translacji. Firma TECregen rozwija zupełnie nową klasę leków, które określa mianem tymopoetyków. Są to specjalnie zaprojektowane czynniki wzrostu, których zadaniem jest odbudowa komórek nabłonkowych grasicy. To właśnie one tworzą środowisko, w którym dojrzewa układ odpornościowy. Dlaczego jest to tak ważne? Dotychczasowe terapie wykorzystujące czynniki wzrostu często okazywały się zbyt toksyczne i działały również na inne tkanki organizmu, powodując liczne działania niepożądane. TECregen chce to zmienić, projektując cząsteczki działające znacznie bardziej selektywnie, przede wszystkim w obrębie grasicy. Potencjalne zastosowania tych terapii są bardzo szerokie. Obejmują nie tylko osoby starsze z naturalnym zanikiem grasicy, ale również pacjentów po chemioterapii, radioterapii, przeszczepach komórek macierzystych, ciężkich infekcjach czy z wrodzonymi niedoborami odporności. We wszystkich tych sytuacjach odbudowa grasicy mogłaby przyspieszyć regenerację układu odpornościowego i zwiększyć odporność na infekcje. Inwestorzy wyraźnie dostrzegają potencjał tego kierunku. Choć terapia znajduje się jeszcze na wczesnym etapie rozwoju i nie trafiła do badań klinicznych, sam fakt pozyskania tak znaczącego finansowania pokazuje, że regeneracja grasicy przestała być niszowym pomysłem naukowców. Coraz więcej ekspertów uważa, że odbudowa tego niewielkiego narządu może stać się jednym z najbardziej obiecujących kierunków rozwoju medycyny regeneracyjnej i terapii wspierających zdrowe starzenie.
Kilka miesięcy wcześniej amerykańska firma Zag Bio rozpoczęła działalność z finansowaniem wynoszącym aż 80 milionów dolarów. Coraz więcej laboratoriów oraz firm farmaceutycznych rozpoczyna własne programy badawcze. Jeszcze kilka lat temu niewielu naukowców chciało zajmować się grasicą. Dzisiaj, jak mówią sami badacze, zainteresowanie tym tematem jest ogromne. Zag Bio to amerykańska firma biotechnologiczna z Cambridge w Massachusetts, która rozwija nową generację terapii ukierunkowanych na grasicę w leczeniu chorób autoimmunologicznych. Firma opracowuje specjalne przeciwciała dwufunkcyjne, które dostarczają własne antygeny do wyspecjalizowanych komórek prezentujących antygen w grasicy, aby „przeprogramować” układ odpornościowy i przywrócić tolerancję wobec własnych tkanek. Celem tej technologii jest zatrzymanie lub zapobieganie atakom autoimmunologicznym, w których organizm niszczy własne komórki. Najbardziej zaawansowanym programem Zag Bio jest ZAG-101, rozwijany z myślą o leczeniu cukrzycy typu 1, a firma prowadzi również prace nad terapiami dla innych chorób autoimmunologicznych. Podejście Zag Bio wykorzystuje najnowsze odkrycia dotyczące roli grasicy jako „szkoły” układu odpornościowego i może otworzyć nowy kierunek w medycynie precyzyjnej. 

Pytanie brzmi jednak: czy możemy świadomie spowolnić zanik grasicy? Na razie nie mamy jednej skutecznej terapii. Badania nad hormonem wzrostu, DHEA, metforminą czy innymi metodami regeneracji są nadal niewielkie i wymagają potwierdzenia w dużych badaniach klinicznych. Natomiast istnieje coraz więcej dowodów, że przewlekły stan zapalny, otyłość, brak aktywności fizycznej oraz przewlekły stres mogą przyspieszać starzenie układu odpornościowego. Z drugiej strony regularny wysiłek fizyczny, utrzymanie prawidłowej masy ciała, odpowiednia ilość snu oraz dieta przeciwzapalna wspierają funkcjonowanie odporności i mogą pośrednio pomagać w zachowaniu lepszej funkcji grasicy. Ważnym elementem długowieczności jest sprawność układu odpornościowego. Bo ostatecznie większość chorób związanych z wiekiem – od nowotworów, przez miażdżycę, aż po choroby neurodegeneracyjne – ma silny komponent immunologiczny. Na razie nie możemy powiedzieć, że regeneracja grasicy wydłuża życie. Nie mamy jeszcze takich dowodów. Ale po raz pierwszy od wielu dekad naukowcy zaczynają traktować ten niewielki narząd jako jeden z potencjalnych kluczy do zdrowego starzenia. Być może za kilka lub kilkanaście lat, obok badań wieku biologicznego, będziemy rutynowo oceniać również kondycję grasicy. A terapie regenerujące ten narząd staną się kolejnym elementem medycyny długowieczności. Jedno jest pewne – grasica przestała być zapomnianym narządem. Coraz więcej wskazuje na to, że może być jednym z najważniejszych strażników zdrowego starzenia oraz długości życia.

Aksolotl (Ambystoma mexicanum) to zwierzę, które potrafi odtworzyć grasicę. Czy natura pokazuje nam przyszłość medycyny regeneracyjnej? Po usunięciu narządu po prostu go odbudowuje. Potrafi odtworzyć cały, złożony organ z jego pełną funkcją. Takim mistrzem regeneracji jest niezwykły płaz, który od lat fascynuje naukowców. Potrafi odrastać kończyny, fragmenty mózgu, oka, serca, a nawet części rdzenia kręgowego. Jednak najnowsze odkrycie pokazuje coś jeszcze bardziej niezwykłego. Aksolotl potrafi odtworzyć całą grasicę od zera – odkrycie to było opisane w grudniu 2025 na łamach Science Immunology.

To odkrycie może mieć ogromne znaczenie dla przyszłości biologii długowieczności i regeneracji układu odpornościowego. Problem polega na tym, że u ludzi grasica bardzo wcześnie zaczyna się starzeć. Po okresie dojrzewania stopniowo zanika. Jej aktywna tkanka jest zastępowana przez tłuszcz, zmniejsza się produkcja nowych limfocytów T, a układ odpornościowy traci swoją elastyczność. Ten proces, nazywany inwolucją grasicy, jest jednym z elementów starzenia immunologicznego. U ludzi częściowa regeneracja grasicy jest możliwa, ale bardzo ograniczona. Po usunięciu narządu lub jego zaniku związanego z wiekiem organizm nie potrafi odtworzyć całej struktury. I tutaj pojawia się aksolotl. Naukowcy postanowili sprawdzić, czy ten niezwykły płaz posiada zdolność, której nie mają ssaki. W eksperymencie całkowicie usunięto grasicę młodym aksolotlom. Ku zaskoczeniu badaczy zwierzęta nie tylko odbudowały ten narząd, ale zrobiły to od podstaw. Nie chodziło jedynie o powiększenie pozostałych fragmentów tkanki. Powstała zupełnie nowa grasica – z prawidłową strukturą, różnorodnością komórek oraz zdolnością do pełnienia swojej funkcji. Był to pierwszy opisany przypadek tak zwanej regeneracji de novo całego narządu u kręgowca. Jak udało się to odkryć? Naukowcy wykorzystali zaawansowane techniki, między innymi sekwencjonowanie pojedynczych komórek, aby dokładnie prześledzić, jakie komórki pojawiają się podczas regeneracji. Odbudowa grasicy nie jest przypadkowym procesem. Aksolotl uruchamia precyzyjny program regeneracyjny, który odtwarza różne typy komórek potrzebnych do prawidłowego działania narządu. Badacze odkryli, że kluczową rolę może odgrywać szlak sygnałowy związany z cząsteczką MDK – białkiem zaangażowanym w rozwój i naprawę tkanek. MDK (Midkine, gen MDK) to białko sygnałowe należące do grupy czynników wzrostu wiążących heparynę (heparin-binding growth factors). Jest to małe białko, które działa jak cząsteczka komunikacyjna między komórkami – przekazuje sygnały regulujące rozwój, regenerację, odporność i naprawę tkanek. Co ciekawe, jeden z najważniejszych genów odpowiedzialnych za rozwój grasicy u ssaków – FOXN1 – nie był konieczny do rozpoczęcia regeneracji u aksolotla. To sugeruje, że natura wypracowała alternatywny mechanizm odbudowy tego narządu. Dlaczego to odkrycie jest tak ważne dla ludzi? Bo pokazuje, że regeneracja grasicy nie jest biologicznie niemożliwa. Problem polega na tym, że ssaki – w tym człowiek – utraciły tę zdolność w toku ewolucji. Jeżeli naukowcy zrozumieją, jakie mechanizmy pozwalają aksolotlowi odbudować grasicę, być może uda się kiedyś wykorzystać podobne strategie u ludzi. Odbudowa grasicy mogłaby oznaczać przywrócenie produkcji młodych limfocytów T i odmłodzenie funkcji układu odpornościowego. To odkrycie jest kolejnym dowodem, że natura posiada rozwiązania, których dopiero zaczynamy się uczyć. Przez lata pytaliśmy: jak spowolnić starzenie? Dzisiaj coraz częściej pytamy: czy możemy nauczyć organizm regenerować to, co utracił? Aksolotl pokazuje, że odpowiedź może istnieć w świecie zwierząt. Być może przyszłość medycyny regeneracyjnej nie będzie polegała tylko na leczeniu chorób, ale na przywracaniu młodzieńczej funkcji naszych własnych narządów. A niewielki meksykański płaz może okazać się jednym z najważniejszych nauczycieli dla naukowców pracujących nad długowiecznością. 

Teraz was zaskoczę. Jednym z najbardziej interesujących odkryć dotyczących wpływu stylu życia na grasicę jest badanie nad ograniczeniem kalorii. Od dawna wiadomo, że restrykcja kaloryczna wydłuża życie u wielu gatunków zwierząt, ale u ludzi jej mechanizmy pozostają trudniejsze do zrozumienia. W badaniu CALERIE zdrowi dorośli przez 2 lata stosowali umiarkowane ograniczenie kalorii – około 14% restrykcja. Okazało się, że taka interwencja doprowadziła do częściowej regeneracji grasicy i poprawiła jej funkcję, czyli zwiększyła zdolność tego narządu do produkcji nowych limfocytów T. Co ciekawe, naukowcy zauważyli, że regeneracja grasicy była związana z usuwaniem nieprawidłowo odkładanego tłuszczu wewnątrz tego narządu. Z wiekiem grasica stopniowo zamienia swoją aktywną tkankę na tkankę tłuszczową, co ogranicza produkcję nowych komórek odpornościowych. Badacze odkryli również, że ograniczenie kalorii zmniejszało aktywność genu PLA2G7, który jest związany ze stanem zapalnym i starzeniem metabolicznym. U myszy pozbawionych tego genu obserwowano mniejsze otłuszczenie grasicy, niższy poziom przewlekłego zapalenia oraz lepszą kondycję metaboliczną. To badanie pokazuje, że umiarkowane ograniczenie kalorii może działać nie tylko poprzez wpływ na metabolizm, ale również poprzez odmładzanie układu odpornościowego. Być może część korzyści przypisywanych restrykcji kalorycznej wynika właśnie z ochrony grasicy i utrzymania zdolności organizmu do produkcji młodych limfocytów T? Temat wydaje się otwarty…

LITERATURA:

Reversal of epigenetic aging and immunosenescent trends in humans. Aging Cell 2019, doi:10.1111/acel.13028

Thymic involution and rising disease incidence with age. PNAS 2018, doi:10.1073/pnas.1714478115

Health Consequences of Thymus Removal in Adults. NEJM 2023, doi:10.1056/NEJMoa2302892

Thymic health consequences in adults. Nature 2026, doi:10.1038/s41586-026-10242-y

Thymic health and immunotherapy outcomes in patients with cancer. Nature 2026, doi:10.1038/s41586-026-10243-x

Mortality Risk and Cause of Death Associated With Removal of the Adult Thymus: Analysis of the U.S. Thymoma Population. J Thorac Oncol 2026, doi:10.1016/j.jtho.2025.08.017

Molecular basis for de novo thymus regeneration in a vertebrate, the axolotl. Science Immunology 2025, doi:10.1126/sciimmunol.adw9903 

Caloric restriction in humans reveals immunometabolic regulators of health span. Science 2022, doi: 10.1126/science.abg7292

Scroll to Top